poniedziałek, 8 sierpnia 2011

plaza

Nasza ulubiona plaza to ta, przy ktorej mieszkamy. Idzie sie na nia ok. 2 minut wolnym krokiem. Chyba, ze trzeba zabrac ze soba: siatke na ryby/kraby/motyle, torbe z zabawkami plazowymi, pletwy, okulary i do tego okrutnie poklocic sie z bratem/mama/tata. Wtedy wyprawa na plaze zajmuje dowolnie duzo czasu.



w naszych oczach dodatkowa zaleta tej plazy jest brak ludzi

bo nie lubimy tlumow

statek piracki z piratami, wyobraznia 4-5latka nie zna granic

przekaska z widokiem na ocean

niedziela, 7 sierpnia 2011

dom

Dom jest w Puako, malenkiej hipisowskiej osadzie polozonej na wybrzezu Kohala. I jest przesliczny. Polozony na wzgorzu, ma piekny ogrod, duze lanai (hawajskie patio), z ktorego widac lazurowy ocean i czarne, bazaltowe skaly pochodzenia wulkanicznego. Bo Hawaje to, mowiac w wielkim skrocie, wulkany, ktore wystaja z oceanu. Czesc wygasla, a czesc jest nadal aktywna. Na Big Island aktywnym wulkanem jest Kilauea.


lanai, najczesciej tutaj jemy albo...

patrzymy

na ocean, ktory na Hawajach jest cudownie cieply

na plazy mozna bezustannie grzebac w piachu

mozna tez z plazy przywlec liscie palmy i wybudowac sobie domek w rogu trawnika