wtorek, 27 września 2011

pieciolatki w ksiegarni czyli pierwsza wycieczka szkolna Starszego

Dzisiaj 52 pieciolatkow, 9 mam, 2 nauczycielki i 1 pan kierowca pojechali na wycieczke szkolna do ksiegarni.



Byla to rowniez pierwsza podroz autobusem szkolnym Starszego.
Stwierdzil, ze nie bylo zle i moze wracac tym srodkiem transportu ze szkoly.
Mlodszy od zawsze uwaza, ze bedzie do i ze szkoly podrozowal zoltym autobusem.

Wszyscy czekaja na wejscie do ksiegarni

Dzieci zostaly podzielone na cztery grupy. Starszy trafil do czerwonej.
Tu czerwoni sluchaja...

... a pani czyta.

Po czytaniu: przekaska.

Trudno, trzeba czekac.

Dzieci zajrzaly do kafejki,

a potem do dzialu muzycznego.

Starszy lubi muzyke.

Odwiedziny w magazynie przyjmujacym ksiazki,
niektorzy zaczynaja wykazywac oznaki znudzenia

Za kasa.

W dziale z prasa.
Na pytanie pani oprowadzajacej: Dzieci lubicie czytac magazyny?
Dzieci zgodnym chorem odpowiedzialy: Nieeeee.

Ale ta pani miala cos ciekawego w zanadrzu...

...elektroniczna ksiazke.
Tutaj Starszy z kumplami nie moga sie od tego cuda oderwac.

Potem bylo juz nudno i troche glodno.

Lunch dzieci zjadly w parku, gdzie pobralam potomka.

piątek, 23 września 2011

maly chlopiec i gecko

Marzeniem Mlodszego jest posiadanie jakiegos zwierzatka, najlepiej psa. Powoli dojrzewamy do podjecia decyzji o zakupie golden retrievera. Powstrzymuje mnie tylko poczucie odpowiedzialnosci za ewentualnego czworonoga: duzo podrozujemy i taki piesek sporo czasu spedzalby w przechowalniach dla zwierzat.
Na razie Mlodszy lapie na plazy kraby chwytem pensetowym i wklada do wiaderek z woda. Nikomu innemu z naszej rodziny sie ta sztuka nie udaje. Wyszukuje jaszczurki na podworku, przynosi je potem do domu i czyni proby zaprzyjaznienia sie z nimi.